135. rocznica urodzin Arnolda Szyfmana - założyciela Teatru Polskiego

Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana

Kiedy przekroczyłem bramę „labiryntu zwanego teatrem” dość szybko zgubiłem drogę i od tej chwili innego świata już nie widziałem.
Arnold Szyfman, 1882-1967

23 listopada mija 135 lat od urodzin Arnolda Szyfmana – pomysłodawcy, budowniczego i wieloletniego dyrektora Teatru Polskiego w Warszawie – teatru, który dziś nosi jego imię.

Ci, którzy znali Szyfmana zawsze podkreślali, że nie spotkali nigdy człowieka, który plan na całe życie nakreśliłby sobie we wczesnej młodości, a następnie – dzięki uporowi plan ten realizował – odnosząc przy tym niemałe sukcesy. Szyfmanowi nie przeszkadzały w osiąganiu celu żadne trudności. Nie było przeszkód, których nie mógłby ominąć, nie było okoliczności, których by nie przezwyciężył, nie było drzwi, do których by nie zapukał chcąc utrzymać swój teatr. Mówiono, że był apodyktyczny, ale przecież cechę tę można zwać też konsekwencją i siłą charakteru. Zarzucano mu, że bywał naiwny, ale naiwność określić też można jako ideowość i bezkompromisową wiarę w sens realizacji marzeń. Zazdroszczono mu „głowy na karku” i chętnie zaglądano do dyrektorskiego portfela. Nazywano go „teatralnym plantatorem”, „dyletantem”, „kapitalistą”, „mistrzem koniunktury”, ale też „cudownym furiatem”, „Szyfmanem Słupnikiem”, „pierwszorzędną siłą organizacyjną”. Plotkowano, że nie zamiłowanie, ale przypadek złączył jego losy ze sztuką teatru. Drwiono, że gdyby obiekt jego westchnień, aktorka Maria Przybyłko-Potocka, pasjonowała się robótkami ręcznymi to Szyfman, z równą zręcznością, założyłby i poprowadził fabrykę włóczki. Z upodobaniem wytykano mu obce nazwisko i żydowskie korzenie. A on upokorzenia przekuwał w siłę i zasłużył się polskiej kulturze, do której prawa często mu odmawiano, najlepiej jak potrafił – dał jej Teatr Polski w Warszawie.

Stanisław Boy Żeleński – recenzent, niezastąpiony kronikarz Teatru Polskiego – w artykule ogłoszonym na 25-lecie istnienia Teatru, zwrócił uwagę na czynnik cudowności i fantastyczności w dziejach tej sceny. Młody krakowianin, początkujący literat, bez kapitału i stosunków towarzyskich, Żyd „przybyły z przysłowiowego gołego Krakowa”, pozyskuje dla swego szalonego pomysłu warszawskich przemysłowców, bankierów, prezesów, hrabiów i książęta. Sam Szyfman napisał w liście do rodziny, że jego projekt może wydawać się w pierwszej chwili uporczywym maniactwem człowieka niespełna rozumu. I mimo to, ten uparty, i przez wielu postrzegany zapewne jako bezczelny, dwudziestokilkulatek bez grosza przy duszy, zdobywa w kilka lat wielki kapitał, a potem w dziesięć miesięcy wznosi w Warszawie olśniewający rozmachem prywatny teatr, polski teatr, który w czasach zaborów wolny był od obcej administracji i obcych wpływów. Jako inauguracyjne przedstawienie daje nie farsę, nie kabaret, nie widowisko muzyczne z „girlsami”, strusimi piórami i schodami, ale „Irydiona” Zygmunta Krasińskiego we własnym opracowaniu i monumentalnej oprawie plastycznej Karola Frycza. Nie pozwalając Warszawie otrząsnąć się z zaskoczenia, idzie za ciosem i w pierwszym sezonie wprowadza na afisz trzynaście premier, w tym: „Nowe Ateny” Nowaczyńskiego, „Zabobon, czyli Krakowiaków i górali” Kamińskiego, „Wroga ludu” Ibsena, „Gromiwoję” Arystofanesa, „Burzę” Szekspira... Jeden z recenzentów pisze: Teatr Polski może być ze wszech miar dumny (...) zaspaną, zazwyczaj głupawo-bezmyślną publiczność zmusił do odbierania wrażeń, do ich manifestowania...

Teatr Szyfmana miał okresy pomyślności i niezaprzeczalnej potęgi, miewał również chwile trudne, kryzysowe, w których dyrektor ratował budżet spółkami, reorganizacjami, czy nowymi scenami z lżejszym repertuarem. Zawsze jednak Teatr Polski podnosił aspiracje teatrów stolicy, wprowadził, jak mawiał Szyfman, „artystyczne współzawodnictwo”, dzięki właściwemu doborowi kadry był dobrą szkołą aktorów, reżyserów, dekoratorów. Był jednym słowem „oknem na świat” i polską wizytówką teatru europejskiego. W Teatrze Polskim sięgano po arcydzieła dramatu polskiego i obcego, po ambitny repertuar współczesny – często wcześniej niż robiły to inne sceny europejskie. Poszukiwano nowych form teatralnych, rozwijano sztukę aktorską, reżyserską i dekoracyjną, inwestowano w sceniczną technologię. Niezależnie od pobudek, jakie mogły nim kierować, Szyfman zawsze chciał mieć to, co najlepsze – zarówno ludzi, jaki i sprzęt. Bywał surowy, aktorów dobierał do zespołu niczym karty do pokera, znał wartość i znaczenie pieniądza, strzegł zazdrośnie swego czasu, nie ze wszystkimi dobrze żył, ale, jak wspominali jego współpracownicy, umiał szanować innych i jeśli ktoś dołączył do „jego zespołu” to zazwyczaj tego nie żałował. Szyfman posiadał zrozumienie dla wartości pracy, cenił sumienność i lojalność, potrafił też doceniać sukcesy, nawet, jeśli odnosili je jego wrogowie.

Szyfmanowski Teatr Polski to nie tylko idea, nie tylko znakomity zespół teatralny i wszechstronnie uzdolniony zespół techniczny. To również sam gmach – przepiękny budynek będący trwałym śladem działalności Arnolda Szyfmana w przestrzeni urbanistycznej Warszawy. Jest on przykładem dojrzałego, dalekowzrocznego myślenia o potrzebach artystycznych warszawiaków. Został zaprojektowany z poszanowaniem nie tylko zadań teatru jako nowoczesnej instytucji kultury, ale również jako element wpisujący się w ówczesną koncepcję reprezentacyjnej przestrzeni stolicy. Zlokalizowany tuż przy Trakcie Królewskim, a jednak nieco od niego oddalony, dzięki staraniom Szyfmana i architekta Czesława Przybylskiego, znakomicie korespondował z otaczającą go architekturą. Jak wskazują notatki i projekty, Szyfman skupiał się nie tylko na technicznym wyposażeniu teatru, ale również na starannym zaprojektowaniu wnętrz. Przygotowując się do nowej roli – budowniczego i dyrektora – odbył kilka podróży do teatrów europejskich. Z uwagą analizował układ sal teatralnych, wyposażenie foyer, rozmieszczenie i styl dekoracji, ale nie mniej uwagi poświęcał lokalizacji toalet i szatni – których, w ówczesnych polskich teatrach zazwyczaj nie było.

Odpowiadając na pytanie: jaki być winien idealny kierownik teatru, Szyfman powiedział: winien być człowiekiem, który musi stać mocno nogami na ziemi, a rękami dosięgać niebios. W tym stwierdzeniu najpełniej ujawnia się Szyfmanowskie dążenie do zespolenia idealizmu sztuki z materialnymi potrzebami codzienności. Przemówił tu i „mistrz koniunktury”, i „cudowny furiat”. Osobliwość tej odpowiedzi zadziwia, jeśli uświadomimy sobie, że udziela jej dyrektor teatru, który musiał być dochodowym przedsiębiorstwem na własnym utrzymaniu. Zadziwia też niezłomność Szyfmana, która nie opuszczała go mimo upływu lat – szczególnie z perspektywy naszych czasów, kiedy roszczeniowość, kult sukcesu bez afirmacji pracy i zrażanie się najmniejszymi przeszkodami są zjawiskiem tak powszechnym.

/Więcej o Arnoldzie Szyfmanie w BIOGRAMIE - TUTAJ/

 
Uwaga: ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień przeglądarki znajdziesz tutaj. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Czym są pliki "cookie" - „ciasteczka”?


Poprzez pliki „ciasteczka” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Ciasteczka” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Pliki cookies, wykorzystywane są w celu: tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych dostosowanie zawartości i wyglądu strony do preferencji użytkownika

Używane ciasteczka na naszej stronie


  1. PHPSESSID - identyfikator sesji użytkownika
  2. PersistentQueueNumber,manageableQueueCookie0 – przechowuje kolejkę zdjęć
  3. CMS_DEBUG – debugowanie strony
  4. jsltTestCookie – testowe ciasteczko
  5. CookieInfo - informacja o wyświetleniu powiadomienia dotyczącego użycia przez stronę plików cookies
  6. __utmaa, __utmab, __utmac, __utmaz - używane są przez usługę Google Analytics która pozwala na generowanie statystyk strony www
  7. x-src, datr - używane przez facebook.com
  8. demographics ,dkv, VISITOR_INFO1_LIVE,use_hitbox,PREF - youtube.com

Zmiana ustawień ciasteczek (cookies) w przeglądarkach:


- Opera
- Firefox
- Internet Explorer
- Chrome
- Safari

Wyłączenie akceptacji ciasteczek znacznie ogranicza funkcjonalność większości podstron witryny.